Wzór umorzenie kredytu

Podobne
 
Seks Kamery,kamerki,czaty,dziewczyny,nago,nagie

Temat: pomóżcie błagam
Gość portalu: xxx napisał(a):

> ja jestem żałosna ,jezeli popadła w taką pętle kredytową ze błaga o
> pomoć i znowu chętnie by chciała wziąsc pozyczke ,,,,paranoje to
> jest chore .................ci chętni do pomocy najlepiej niech
> ściepke zrobią i dadzą bidulce,bedzie za co balowac

Cos upadla propozycja wprowadzenia na wzor USA bakructwa osoby fizycznej.
Dla niektorych bylaby to jedyna szansa - chociaz bolesne.
Wyglada to tam tak, ze bankrut uruchamia sadownie oficjalna procedure bankructwa, przedstawia swoj dobytek - co sie da jest oficjalnie licytowane, z pozostawieniem mu jakiegos gwarantowanego minimum. Do prasy lokalnej idzie ogloszenie o banructwie tej osoby, dacie i miejscu licytacji. Wierzyciele dziela sie kwotami ze zlikwidowanego majatku i umarzaja reszte dlugu - zwykle kilka razy wiekszego niz uzyskana kwota.
Bankrut jest wpisany do wszystkich mozliwych odpowiednikow BIK, przez wiele lat nie ma mozliwosci dostac nawet karty kredytowej, ale dlugi ma umorzone.
Cala procedure przytaczam z pamieci na podstawie jakiejs ksiazki amerykanskiej, Podobno kazdy obywatel ma u nich prawo raz w zyciu zbankrutowac - o ile uczyni to na czas, oficjalnie, przed zaskarzeniem go do sadu za dlugi.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,383,70235065,70235065,pomozcie_blagam.html



Temat: Ustawa o bankructwie nie działa
Ustawa o bankructwie nie działa
"Czy amerykańskie prawo powinno być dla nas wzorem? Nie! Zbyt łatwy dostęp do upadłości byłby demoralizujący. Po co spłacać kredyty i płacić rachunki, skoro można wszystkie pieniądze przehulać, a na koniec przyjdzie jakiś dobry wujek i wszystko umorzy?
Dlatego krytykowałem..."
Ach Redaktorze, patrzysz jednokierunkowo i bardzo płytko.Upadłość z założenia poprzedza postępowanie, czy upadły zrobił wszystko co się da, by ratować firmę. I dopiero, jeśli rzeczywiście robił co się da - dostaje upadłość. A nie dlatego, że nie ma już zdolności finansowej.
No i wbrew Twoim twierdzeniom, Redaktorze, liberalne podejście w ekonomii nie jest złe. Gorszy znacznie jest nadmierny państwowy interwencjonizm, połaćżony z fiskalizmem, nadmiernym formalizmem oraz koszmarnymi restrykcjami. A to właśnie mamy.
Ustawa o swobodzie dziełalności gospodarczej powinna się właściwie nazywać "ustawą o duszeniu działalności gospodarczej". Byle tylko obywatel za dużo swobody nie miał.
Jak ta "swoboda działalności" i "pewność prawa" wygląda można było obejrzeć na przykładzie puszczenia z torbami Pana Kluski.
A urzędnik, który to zrobił jest bezkarny. TAKĄ mamy swobodę działalności.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24,98066507,98066507,Ustawa_o_bankructwie_nie_dziala.html


Temat: Kolejny przestępca unika więzienia
Jest tego z 50 sztuk lacznie. Do tego dochodza opinie zwalniajce z wojska.
W ciagu czterech lat, z powodow psychiatrycznych zwolniono z odbywania sluzby
wojskowej ca 200o osob

Teraz prokuratura apelacyjna robi wzorem apelacji katowickiej pelne
zestawienie umorzen na art 31 kk

W Katowicach umaarzano na niepoczytalnosc:
Lapowki, platna protekcje, pranie brudnych pieniedzy, narkotyki, wyludzanie
kredytow na sfalaszowanych, poswiadczanie nieprawdy, jazde po pijaku, cala mase
oszustw, skladanie falszywych zeznan, zorganizowana przestepczosc itd
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,60,13428617,13428617,Kolejny_przestepca_unika_wiezienia.html


Temat: Umorzenie odsetek kredytu
Muszę spłacić kredyt po mamie (zmarła w 2004 r., dużo tego będzie)
z odsetkami. Potrzebny jest mi wzór wniosku do banku o umorzenie
odsetek,bardzo proszę, pomóżcie. To jest GM Money Bank. Może ktoś
miał też taki przypadek?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,726,74479524,74479524,Umorzenie_odsetek_kredytu.html


Temat: Fałszywy kredyt


Kilka miesięcy temu skradziono mi dokumenty. Sprawę zgosiłem do
prokuratury-po 2 miesiącach śledztwa umożono ją. aktualnie ktoś
korzystając
ze skradzionych mi dokumentów żyrował kredyt, który oczywiście nie jest
spłacany. bank domaga się  od mnie spłaty kredytu. jak postępować?


Masz dwie mozliwosci:
1) aktywna: gromadzisz korespondencje z bankiem (najlepiej, jak z niej
wynika, iż bank pomimo, iz sygnalizujesz mu, ze nie Ty podpisywales umowe,
domaga sie splaty kredytu) i wytaczas powodztwo o ustalenie nieistnienia
umowy o kredyt (powodztwo takie miesci sie we wskazanym w art. 189 k. p. c.
powodztwie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego lub prawa);
2) pasywna: czekasz, az przyjdzie komornik, po czym wytaczas powodztwo
przeciwekzekucyjne (o pozbwaienie wykonlanosci tytulu wykonawczego),
najlepiej z wnioskeim o zabezpieczenie powodztwa poprzez zawieszenie
postepowania egzekucyjnego.
Niestety ten system jest tak pomyslany, ze jak bank bedzie uparty, to Ty
bedziesz musial wystapic z inicjatywa (powodztwem).

Spotkalem sie kiedys z sytuacja, w ktorej jeden facet, ukraldl drugiemu
dowod osobisty. Na ten dowod zalozyl cztery konta w czterech kolejnych
oddzialach Duzego Banku w moim miescie. Zfalszowal ponadto zaswiadczenie o
zarobkach z jakiejsc nieistniejacej spolki (stempel z drukarenki, przeciez
nikt tego nie sprawidza). Zlozyl deklaracje wplat cos okolo 2 srednich
krajowych. Przez nastpne cztery miesiace "pracowal nad historia rachunkow" w
kazdym z czterech oddzialow - wplacal pieniadze w deklarowanej wysokosci,
wyplacal regularnie przez caly miesiac nieduzymi, zaby wygladalo, ze wyplaca
na zycie itd., dostal po 10 czekow do kazdego rachunku, limity debetowe i
chyba dwie (tego nie jestem pewien) karty charge. Nastepnie przy pomocy tych
instrumentow wypompowal z systemu bankowego cos okolo 30000 zl i sie
ulotnil. Bylo prowadzone postepowanie przygotowawcze, ktore potwierdzilo
powyzszy bieg zdarzen, a ktore zostalo umorzone z powodu niewykrycia sprawcy
(w koncu jedyny slad, jaki pozostawil po sobie zlodziej, to podpis na karcie
wzorow podpisow, nasladujacy zreszta podpis w skradzionym dowodzie).
Prawowity posiadacz dowodu osobistego skorzystal z wersji 2), postepowanie
egzekucyjne zostalo zawieszone z innych przyczn (chyba na wniosek
wierzyciela - banku), ale w sadzie radca prawny z banku twardo wnosil o
oddalenie powodztwa, pomimo, ze znane juz bylu ustalenia postepowania
przygotowawczego i wiadomo bylo, ze osoba wskazana w dowodzie osobistym nie
zawarla umowy kredytowej, ani tez nie uzyskala zadnej korzysci z tych
wypompowanych pieniedzy.

Masz o tyle lepiej, ze a) chodzi o poreczenie kredytu, b) kwota jest pewnie
nizsza. I tak Ci nie zazdroszcze.

Molim Was wszystkich kruha, Beniowa


Źródło: topranking.pl/1229/falszywy,kredyt.php


Temat: Kilka pytań dot. numeracji i korekt
Użytkownik Gotfryd Smolik news napisał:


 Hm... dla amortyzacji IMO dowodem ksiegowym jest numer pozycji
w ewidencji SToWNiP!
 Jak to Maddy pisywała: "za wystawienie zbędnego DW głowy nikomu
nie urwą" (czy "nie urwali"?).
 Ale konieczności nie widać! Przecież owa pozycja (jej numer) to
niemal wzór "oznaczenia numerem lub w inny sposób" (jak chciał
minister w rozporządzeniu) :)


Weź pod uwagę, że mówiąc o DW, większość ludzi, ze mną na czele;ma na
myśli świstek papieru, na którym jest informacja, że wpisano do do kpir
pod pozycja taką a taką, i wynika to z:..........
I nie jest istotne, że ja czy ktoś inny ma na myśli transakcję
udokumentowana przez taki dowód, czy jest to dokument wtórny, stworzony
na podstawie innego zdarzenia, udokumentowanego już wcześniej w inny
sposób np. deklaracja+dowody zapłaty składek ZUS.
W rozporządzeniu dokładnie określono, co może być kosztem na podstawie
własnoręcznie sporządzonego dowodu wewnętrznego ( np zakup płodów od
rolników ).
Oczywiście, że jest to niejako tworzenie dodatkowych papierków, ale ja
uważam, że te papierki nie zabierają ani dużo czasu,ani duzo miejsca,
natomiast moga wprowadzić pewien porządek w sytuacji, w której listy
płac trzyma się w osobnym skoroszycie, wyciągi bankowe w innym
segregarorze, kredyt jest spłacany z rachunku bankowego, i wystarczy, że
wpiszę na takim świstku nr wyciągu - w razie kontroli bez problemu
znajduję podstawę księgowania, a wyciagi mam poukładane w kolejności,
itd itp
W księgach rachunkowych tworzy się PK (polecenie księgowania) i nikt nie
buntuje się, że jest to zbyteczny dokument, bo przecież odpis
amortyzacyjny idzie na podstawie tabeli umorzeń.

Pewnie znowu się czepiam;ale uważam, że sztywne trzymanie się
nazewnictwa, wynikającego do tego wszystkiego tylko z jedenego
rozporządzenia (chyba że coś mnie ominęło) - dla dowodu wewnętrznego
uznanie, że tylko to, co w rozporządzeniu jest określone, to ma taką
nazwę -jest nadinterpretacją;-) dowód wewnetrzny nie jest dokumentem
otrzymanym z zewnątrz, jest stworzony na własne potrzeby - dlatego
nazywa się wewnętrznym, a nie fakturą, rachunkiem, umową itd , przy czym
to, czy dokumentujące zdarzenie może być uznane za kup tylko na
podstawie jego stworzenia, czy też musi byc podparte innymi dowdami
pierwotnymi, jak np. listy płac czy wyc.bank. to już inna bajka


| 3. Czy jeżeli mam błąd w pit za wrzesień 2004 r., to muszę złożyć korektę
| pit za wrzesień, październik, listopad i korektę rozliczenia za rok 2004?

 Na mój rozum tak.


a na mój nie;-))
Szczególnie, jeżeli sa to niewielkie kwoty i odsetki z tego będą albo
niewielkie albo wcale. Jeżeli wszystkie zdareznie gospodarcze zostały
<wyprostowanew zeznaniu rocznym, jedyną sankcja mogą być odsetki.
Odsetki mogą być naliczone do dnia złożenia zeznania za dany rok, dzień
kontroli niczego tutaj nie zmieni.
Dlatego moje lenistwo bierze górę - VAT jest rozliczany miesięcznie,
więc musi byc skorygowany, dochodówka jest roczna -nawet jeżeli od kilku
lat  zaliczki są traktowane na równi z podatkiem - więc ja ujmuję
darzenia korygowane w biezacym okresie


Źródło: topranking.pl/1853/kilka,pytan,dot,numeracji,i,korekt.php


Temat: NIEUMYŚLNIE ZATAIĆ
To wszystko latwo wyjasnic.
Po lekturze tekstu Dakowskiego nie mam watpliwosci ze wszystko co dotyka
ponadpartyjnego czlonka PZPR to same oszeczerstwa.

Rzeczony tekst:

UCZCIWY KANDYDAT NA PREZYDENTA RP - CIMOSZEWICZ 2005-09-01



Radzimy wziąć sobie do serca stwierdzenia autora, przecież prokuratura
oczyściła Carexa ze wszystkich zarzutów, a więc posądzanie go o cokolwiek
wywoła natychmiast akcję prokuratury w obronie zniesławionego Fryzjera i na
pewno to śledztwo nie zostanie umorzone. Żyjemy przecież w państwie prawa jak
zapewniał mnie kiedyś pewien ubek stwierdzając, iż prokuratura nie stwierdziła
w Radomiu w 1976 roku żadnych naruszeń praworządności przez organa władzy
ludowej. A Carex jest wzorem uczciwości, przecież sam tak powiedział, a Jola
zaraz potwierdziła i por. Paradowska też.

1. Miał akcje Orlenu, ale ich nie miał, bo były córki.

2. Kupił je w ofercie pierwotnej, ale ponieważ nie mógł tego zrobić to kupił je
na rynku wtórnym.

3. Miał na to pieniądze, ale ponieważ ich nie miał to brał kredyt, (bo ubogi
jest).

4. Sprzedał je w styczniu 2002, ale ponieważ chciał w grudniu 2001, to tak
naprawdę sprzedał je w grudniu.

5. W deklaracje ich nie wpisał, bo wypełniał je według stanu na kwiecień (a jak
wiemy sprzedał je w styczniu, czyli w grudniu). Kiedy pisał o akcjach Agory, to
wydawało mu się, że jest rok 2001 i już miał skrobnąć o Orlenie, kiedy
przypomniał sobie że jest rok 2002.

6. Zrobił korektę swojej deklaracji z tym, że niczego nie poprawiał, bo pytania
były niestosowne.

7. Zatrudnił wariatkę jako asystentkę i dał jej do wypełnienia swoje
deklaracje, ale nie dał ich, bo to wariatka.

8. Deklaracje wszystkie są, ale oczywiście niektórych nie ma, bo w styczniu
znaleziono je w domu wariatki.

9. Pozostawiał wzory swych podpisów w jakichś komitetach (na wszelki wypadek
jakby ktoś chciał mieć upoważnienie Ministra Spraw Zagranicznych).

10. Podpisy są jego, ale on ich nie składał, składała je pieczątka z komitetu.

11. Pieczątka była, ale się zmyła i nie wiadomo gdzie jest (ostatni raz
widziano ją w plecaczku, ale nie wariatki, tylko tej co wariatkę ujawniła...).

12. Pełnomocnictwa okazały się oryginalnie sfałszowanymi kopiami. Wszystko to w
przypadku człowieka, który całe życie siedział w PZPR i SLD i jednocześnie jest
ponadpartyjny, wycofał się z polityki, ale jest marszałkiem i chce być
prezydentem, a na dodatek jest uczciwy w co nie należy wątpić, tylko głęboko
wierzyć, bo jak wiadomo wiara czyni cuda.

Aha, z przedwczoraj trzeba dodać tezę naukową Nałęcza:

"Gdy się coś sprzeda to się czasami to nadal ma a czasami się nie ma". I
jeszcze z wczoraj: "Brak zapisów o akcjach w oświadczeniach jest właśnie
dowodem na to, że Cimoszewicz się pomylił, a nie oszukiwał i to potwierdza, że
jest uczciwy".


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,28565681,28565681,NIEUMYSLNIE_ZATAIC.html


Temat: Trudny powrot Keynsizmu do Polski
Nie myl jalmuzny z kredytem.
Gość portalu: RYBA napisał(a):

> Przedstawie ci argument przeciw twoje teorii pobudzania popytu. Otoz u nas
jest
>
> teraz tak ze student jak nie ma pieniedzy to moze placic za szkole kredytem,
> ktory jest gwarantowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Kredyt splaca rok
po
>
> ukonczeniu studiow przez 10 lat. Maksymalnie kwota kredytu nie moze byc
wieksza
>
> niz 450 zl miesiecznie, a rodzina studenta nie moze miec wiekszego dochodu na
> glowe niz 850 zl (limit na 2002 rok). Ad rem.
>
> Otoz mi jest taki kredyt nie potrzebny. Za szkole placi mi panstwo a ksiazki
i
> przyjemnosci oplacam z wlasnych oszczednosci (nie mialem czasu wydawac
> pieniedzy w klasie maturalnej). Nie znaczy to jednak ze nie moglbym sie
> postarac o taki kredyt (pominmy naszej analizie kwestie dochodu na czlonka
> rodziny). Moglbym przeciez wtedy imprezowac ile sie da, kupowac ciuchy, czy
> chodzic po dystkotekach. Wedlug twojej teorii przyczynilbym sie do rozwoju
> gospodarki. W sumie to tak. Ale chyba nie dokonca.
>
> Zauazmy koncze studia mija rok i co? Czas splacac kredyt. Moje dochody sa
> mniejsze niz moglyby byc. Konsumuje mniej. Fajnie bylo wydawac pieniadze ale
za
>
> ten wzrost musze teraz zaplacic. A w tym czasie dorobie sie jeszcze wlasnej
> rodziny. Zamiast kupic cos dziecku bede splacal swoje mlodziencze browary.
>
> Na tym polega bezsens twojej teorii.

Bezsens to jest to,co ty tu piszesz,a teorii przedstawionej przeze mnie widze w
dalszym ciagu nie rozumiesz.

Mylisz jalmuzne(kredyty dla studentow) z normalnym kredytem.

Jesli chcesz kupic dom,to musisz miec sporo zywej kasy na down payment.
Moze to byc np.: 20-30% wartosci domu.
Ta kasa ,to sa twoje oszczednosci,lub pieniadze wyciagniete przez Fizyka z akcji
bo obawia sie on ze straca one swoja wartosc calkowicie(ulotnia sie).

Sprzedajesz akcje za 60,000 i jest to twoj down payment na dom za 200,000 doll.
Babel na gieldzie sie zmniejsza,choc w miedzyczasie ci co nie przewidywali
spadku DOW ponizej 7,200 kupuja te twoje akcje ,zeby w ciagu tygodnia zarobic
na nich 13%.

Identycznie sprawa wyglada z kupnem biznesu,czy jachtu.
Normalny kredyt oparty jest o down payment.

Ty piszesz o jalmuznie,ktora kiedys tam bedziesz musial zwracac.



> Osobiscie wole racjonalny i zrwownowazony
> rozwoj. Pewnie powiesz ze nie rozumiem niczego. Ale dlaczego wiele osob tego
> nie rozumie (np Robert czy Pan Gadomski o ktorych wpsominasz w kazdym swoim
> poscie). Ja poprostu nie chce zeby moje dzieci placily za moja
niegospodarnosc.
> Generalizujac mozna rozciagnac na cale pokolenie wtedy dostajesz jasniejszy
> obraz sytuacji. Teraz rozwoj a potem splata.

Zgadza sie,to jest wlasnie rozwoj na kredyt popularny w calym swiecie.
I wszedzie sie on sprawdza,jesli wzorem polskim nie pojdziesz po umorzenie
pozyczki.

> Pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30,3266339,3266339,Trudny_powrot_Keynsizmu_do_Polski.html




 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates